

Póki co nie widać na horyzoncie rewolucji technologicznej na miarę wprowadzenia opony pneumatycznej, ale postęp badań, podobnie jak w całej branży samochodowo- transportowej, idzie pełną parą. Zmieniają się jedynie priorytety i materiały.
Jakie więc mamy dzisiaj trendy w przemyśle oponiarskim i czego możemy spodziewać się za jakiś czas w naszych autach?
Największy potencjał mają:
- prace nad powszechnym wdrożeniem opon bezpowietrznych do aut osobowych,
- prawdziwie samonaprawialna guma dostępna masowo oraz
- pełna cyrkularność materiałowa (opona jako „serwis”, nie produkt).
Opony bezpowietrzne (airless / non‑pneumatic)
Konstrukcje z elastycznymi żebrami lub kratownicą z kompozytów zamiast ciśnienia powietrza; odporne na przebicia, stabilne w szerokim zakresie temperatur, nawet 3–5× dłuższa trwałość.
W samochodach elektrycznych potrafią poprawić zasięg o ok. 5% dzięki niższym oporom toczenia i stabilniejszej geometrii.
Samonaprawiająca się guma
Mieszanki z włóknami pustymi powlekanymi poliuretanem lub z „odwracalnymi” wiązaniami, które po przebiciu potrafią molekularnie „zszyć” mikropęknięcia bez utraty szczelności.
Część materiałów regeneruje się w temperaturze otoczenia, inne wymagają lekkiego nagrzania (jazda, praca opony), co może praktycznie wyeliminować drobne kapcie.
„Zielone” opony
Powstają demonstratory opon z w pełni odnawialnych i/lub zrecyklowanych surowców, z nową architekturą nośną. Producenci opisują je wprost jako „disruptive structure”.
Jeśli uda się je skomercjalizować przy zachowaniu osiągów i ceny, mogą zmienić model biznesowy całej branży (pełna cyrkularność, nowe formy leasingu opon).